niedziela, 3 stycznia 2016

kolejny raz rozpoczyna sie nowy rozdział. kolejny raz krzyżuje palce szepcząc pod nosem zaklęcia. przede mną nowe szanse, nowa wiara i nowe walki do stoczenia. będę zdzierać knykcie i obijać kolana. wylewać morza łez i przyprawiać serce o niepożądane palpitacje. tak jak dotychczas. otoczę się starymi przyjaciółmi i wciąż będę szukać kogoś kto pozwoli mi odetchnąć cała sobą. i znów uwierzę, ze uda mi się go znaleźć. ta sama naiwna ja w świecie starych i nowych marzeń. wish me luck!

i wszystkim którzy nudzą się na tyle żeby czytać to wszystko, życzę pięknych chwil, nieskończonej radości i ciepła. niech nowy rok będzie dla Was dobry i inspirujący. 

tymczasem serce i umysł serwują mi kolejna dawkę szaleństwa. jeśli istnieje jakaś nagroda za największa liczbę rozterek miłosnych to bez wątpienia wygrałam te zawody w przedbiegach.


bezradnie pozwalam rosnąć mydlanym bańkom. pękną. prędzej czy później. wiem. ale chwilowo nie mam siły z tym walczyć. szklane domy na fundamencie z piasku. 






a co jeśli nie?