chciałabym okłamać Ciebie i siebie. chciałabym wmówić nam, że mamy szanse. że wszystko się ułoży. że zapomniałam, a Jego już nie ma. naprawdę bym chciała. ale nie potrafię. bo On wciąż jest. wciąż paraliżuje zmysły. wciąż przysparza o palpitacje. wciąż drapie pod skórą. ogłupia. popycha do szaleństwa. i cudem sznuruje usta, żeby nie wykrzyczeć Mu w twarz, jak bardzo Go pragnę.
nie jestem dobrym kłamcą. musisz mi wybaczyć.
i wrócił M. na chwilkę, przelotnie. i znowu poczułam, że jeszcze gdzieś, i że jeszcze kiedyś.
poligamia szerzy mi się w żyłach.