sobota, 14 kwietnia 2012

5 oblicz smutku.

zaprzeczenie.

nie. nie prawda. pomyłka. błąd. niemożliwe. 
wymyślasz określenia dla zaistniałej sytuacji. trzęsącymi dłońmi grzebiesz w otchłaniach świadomości by odszukać kolejne 'nie'. im więcej, tym dalej od prawdy. tym dalej od bólu. tym dalej od apokalipsy, prywatnego końca świata, zagłady istnienia. 
dławisz się każdym słowem. łzy boleśnie napierają na szklane tęczówki. siłujesz się z samym sobą wciąż obracając głową. w prawo. w lewo. w prawo. i w lewo. na przemian. 
próbujesz uspokoić oddech. opamiętać zmysły. zahamować pędzące serce. krew pulsuje pod gęsią skórką. żebra trzeszczą od (za)głębokich wdechów. cierpisz bo stawiasz opór. bo uparcie nie wierzysz, że przegrałeś. bo wciąż naiwnie masz nadzieję, że to nie koniec. oh, głupi człowieku. jak bardzo się mylisz.

ale nie martw się. to chwilowe.
teraz pomyśl, że takie samo piekło przeżywa właśnie morze innych równie głupich ludzi. 
zamknij oczy. rozluźnij mięśnie.
raz. dwa. trzy.
dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz