niedziela, 26 sierpnia 2012

antyczna tragedia współczesna.

fatum. najgorszy z możliwych oprawców. zatruwa życie z każdą sekundą. prześladuje Cię na każdym kroku i nie pozwala swobodnie oddychać. ściśnięte gardło, wąskie żyły, palpitacje serca. wyciska z Ciebie to co najlepsze pozostawiając zgarbioną, sponiewieraną sylwetkę człowieka wypchaną palącym poczuciem winy i żarzącymi się wyrzutami sumienia. uderza w najsłabszy punkt, ugina czerwone kolana, przyciska Cię do ściany konfliktu tragicznego. nie ma dobrej drogi. wszystkie prowadzą do piekła. dziewięć kręgów  Dantego to nic w porównaniu z tym, z czym przyjdzie Ci się zmierzyć. boisz się. trzęsiesz. targają Tobą skrajne emocje. łapiesz oddech. tlen ulatuje przez dziurę w klatce żeber. i modlisz się. modlisz. o koniec świata, apokalipsę. o cokolwiek. cokolwiek co mogłoby skończyć Twoje cierpienie. modlisz się i nic się nie zmienia.     fatum prześladuje Cię przez całe życie zaciskając długie palce na chudym przegubie. nie uciekaj. walcz.


moje życie przybrało postać tragedii antycznej, której nie powstydziłby się Sofokles.
nie wiem co robić. boję się. 
potrzebuję podlasia i nocy na wsi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz