środa, 13 lutego 2013

determinacja i chęć walki kują uparcie pulsujące serce. przesiąkają do żył i trują krew. docierają do mózgu tworząc absurdalne wizje. powstrzymuje je. z całych sił walczę. zaciskam pięści, zagryzam wargi. do krwi, do bólu, do końca. modlę się o cierpliwość i pokorę. krwawiącym sumieniem obracam paciorki różańca. i Bogu dzięki, że jutro popielec. że jutro zbawienie. że jutro o dzień mniej. że coraz bliżej. że dowiem się jak grząski grunt mam pod stopami. 
i boję się, że uciekniesz. spłoszony, zrażony, na wpółżywy. 
a chciałabym tylko usłyszeć, że się mylę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz