a co jeśli niepotrzebnie szamoczę się z życiem? jeśli walczę o coś, co wcale nie jest tego warte? jeśli dałam się zaślepić bezsensownym pragnieniom? co jeśli to wcale nie Ty jesteś spełnieniem marzeń?
może to głupota. może wystarczy przygarnąć coś pozornie mniejszego i mniej fascynującego, ale za to dobrego i pełnego ciepła. schować absurdalne wymagania do najgłębszej szuflady i pozwolić się zaskoczyć. przecież nie każde uczucie musi być szalone, porywające i tętniące namiętnością. przecież na początek wystarczy iskra. od niej zaczyna się wszystko. może po prostu wystarczy zaufać.
może. ale skąd wiedzieć czy na pewno?
przemyśleń ciąg dalszy i dalszy. mam wrażenie, że całe moje życie to jedna wielka rozterka miłosna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz