kolorowe kreskówki - wspomnienie z dzieciństwa. animowana miłość, naszkicowane pocałunki. pamiętam jak kochałam się w komediach romantycznych. wzdychałam wprost w szklane oko czarnej skrzynki. naiwność wylewała się ze mnie hektolitrami. i dobrze żyło mi się w tej powodzi. do czasu, aż pojawiłeś się pewnej zimy. przebiegunowane myśli pędziły przed siebie jak oszalałe. pod prąd, z prądem. i znów pod. nieprzerwanie, zmiennie. zachłysnęłam się uczuciem. i nagle dorosłam.
dorosłam i nie wierzę już w miłość.
przeraża mnie taka rzeczywistość.
zrób c o ś.
czekam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz