sobota, 12 stycznia 2013
?
coraz cięższą głowę dźwigam na drżących barkach, zaciskając wciąż posiniałe usta. przytłacza mnie niemoc. przytłacza mnie rzeczywistość. śmieje się dużo, a w środku marznę i kurczą mi się mięśnie. nie płaczę, bo nie wypada, ale to nie znaczy, że nie mam ochoty. jestem słaba. chwieję się, świat nieznośnie kręci mi się przed oczami, świadomość ulatuje w eter. i tylko w Twoich ramionach czuje ciepło. dlatego tak często w nich tonę. i boje się. boje, bo nigdy mnie nie odtrącasz. pozwalasz mi się zapominać. a momentami zapominasz się razem ze mną. cisza przed burzą?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz