nie da się po prostu być. nie można nie myśleć, nie martwić się, nie wybuchać emocjami. życie kotłuje się pod skóra nieustannie, powodując coraz to bardziej absurdalne komplikacje. i nawet gdy siedzisz wygodnie na miękkiej kanapie, a głowę masz czystą i lekką, to wiedz, że w środku, dokładnie pod żebrami, toczy się właśnie bój. zacięta walka trwa, pożera ofiary, przelewa krew. a to czy wyjdziesz z opresji cało i bez szwanku zależy wyłącznie od Ciebie.
strach zamieszkał pod moim dachem. powlekłam mu kołdrę, podarowałam piżamę i zaparzyłam herbatę. może ma tylko wielkie oczy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz