czasami człowiek znajduje się w stanie, którego nigdy wcześniej nie znał. stąpa wąskimi ścieżkami po nowym lądzie i bacznie obserwuje jak zmienia się wszystko wokół. poznaje każdy zakamarek, odkrywa nowe smaki, zapachy. zachłannie wciąga powietrze. chce zapamiętać ten świat jak najdłużej, już zawsze mieć go w pamięci. 'powoli, spokojnie, nie tak szybko, bo jeszcze się udusisz!' jakiś głos krzyczy w mojej głowie. siadam w turkusowym fotelu, biorę do ręki kubek z wiśniową herbatą i oddycham. wdech i wydech. wdech i wydech. wdech i wydech... 'udusisz' dudni mi ciągle w uszach.
naprawdę dawno nie było we mnie tyle szczęścia. odkrywam powoli coś, z czego zdefiniowaniem zawsze miałam mnóstwo kłopotów.
tylko jak długo uda mi się zdusić w sobie to dudnienie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz