pamiętasz?
była wiosna. śnieg topniał, rodziło się życie.
pamiętasz?
było lato. słońce świeciło, morze szumiało.
pamiętasz?
była jesień. liście spadały, padał deszcz.
pamiętasz?
zima też była. było zimno, przed domem stał bałwan.
pamiętasz? nie pamiętasz.
nie pamiętasz.
siedziałam na werandzie, noce były już ciepłe. naiwnie uśmiechałam się do gwiazd.
nie pamiętasz.
leżeliśmy na plaży. robiłeś zdjęcia. jedno stoi na komodzie... lubię na nie patrzeć.
nie pamiętasz.
lało jak z cebra. wbiegłam mokra do Twojego mieszkania. nie odróżniłeś łez od kropli deszczu.
nie pamiętasz.
zmroziłeś serce i usta. moje serce i moje usta. pstryknąłeś palcami i już Cię nie było.
ale przecież Ty niczego nie pamiętasz.
będę pamiętać za nas dwoje, nie martw się.
***
właściwie to korybut miał wyjechać z niejaką Niewielką na urlop nad morze, ale ciężko się nam rozstać. i mimo, że znów zaczynam sobie układać życie, zawsze wpadnę z jakimś słowem. może nawet dwoma?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz