czwartek, 7 kwietnia 2011

odnośniki.

błękit oceanu, w którym mogłabym tonąć. delikatny, a jednak twardy marmur, podtrzymujący moje wątłe ciało. ostro zarysowane kości, ciekawiące zielono-brązowe oczy. lekki zapach zielonej herbaty i uwodzących perfum, kojący zmysły. rozwiane włosy, będące labiryntem dla czekoladowych paznokci. i ciepło między wargami.
to niewielkie wymagania.

wmawianie sobie, że to wszystko jest zbędne wychodzi mi perfekcyjnie. uwierzyłam, że tlenem może być tylko powietrze i garść dobrej muzyki. tylko tyle.
może i oszukuje samą siebie, ale czuje się zdrowiej, o wiele zdrowiej. dlatego nie wyprowadzajcie mnie z błędu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz