wtorek, 10 maja 2011

a po nocy przychodzi dzień.

znów zaczynają mnie nękać dawne koszmary. przychodzą i zaciskają chude, długie palce na moich wystających kostkach. wiem, że nie ma sensu się wyrywać. przecież każdy sen, dobry i zły, rodzi się w mojej głowie. jestem jego panią i rodzicielką. a to, że nie potrafię nad nim zapanować to już wyłącznie moja wina. dlatego boję się, bardzo się boję. drżę na samą myśl o tym, że może wrócić wszystko to co od dawna chce wrzucić do pudełka 'wspomnienia'. najbardziej przeraża mnie to, że znów nieświadomie rzuciłeś kamień, który pociągnie za sobą lawinę. nie lubię naszej historii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz