sobota, 8 października 2011

Ojcze nasz.

Ojcze nasz, któryś jest w Niebie...
bardzo nie lubię tych czasów. nie lubię siedzieć bezczynnie na zimnym betonie i smakować słonych łez. nie lubię gdy jest we mnie pustka, której nijak nie umiem wypełnić. nie lubię gdy zabierasz mi coś bez czego już nie potrafię żyć. naprawdę, nie lubię tych czasów. są obce, pełne lęku i nie ma w nich krzty nadziei. chce wierzyć, że gdy wyjadę - będę miała gdzie wrócić. że nie będę musiała sama stać w deszczu. że będzie jak kiedyś. dlatego proszę. nie pozwól mi więcej cierpieć. nie mam siły wciąż o to wszystko walczyć. w końcu upadnę i boję się, że nie będzie obok nikogo kto mnie podniesie.

módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz