stajesz przed nią, twarzą w twarz. słodki zapach jej perfum paraliżuje nerwy. dostrzegasz swoje odbicie w mętnych tęczówkach. patrzysz na nią i wiesz czego chcesz. wiesz co musisz zrobić. zaciskasz pięści. wbijasz pięty w miękką ziemię. podejmujesz decyzje. tu i teraz. dla siebie. dla niej. serce szaleje pośród kruchych żeber. przez głowę przepływa rwący prąd wątpliwości. krew buzuje w żyłach. i choć twardo stoisz na ziemi - jesteś nieobecny. dryfujesz gdzieś między bytem a niebytem. obracasz się wśród ciał niebieskich. kalkulujesz zyski i straty. przeglądasz katalog konsekwencji. przypominasz sobie, że jesteś człowiekiem. musisz podejmować decyzje i stawiać czoła skutkom. wiesz co robić. klamka szczerości zapadła. na dobre. na amen. przełykasz więc ślinę, otwierasz usta. finezyjnie ułożone zdanie przeciska się przez wąskie kaniony kapilar prosto do strun głosowych. proste ale dosadne. ciepłe ale brutalne. oklepane i wciąż aktualne. znasz je dobrze. z uporem maniaka powtarzasz je co wieczór obracając w dłoniach szklany różaniec. jak pacierz na dobre sny.
zadrżała krtań. pierwsza spółgłoska głucho wyszła na świat. i nagle - odwracasz się. spuszczasz wzrok. zamykasz usta, przygryzasz wargi i znów mówisz o pogodzie. a ona gaśnie. jej smutne oczy stają za brudną szybą rozczarowania. nie widzisz tego. nie widzisz bo spuściłeś czarną kurtynę strachu. cegła po cegle układasz kłamstwa obok siebie. budujesz mur obojętności i tym razem nie myślisz o konsekwencjach. nie zdajesz sobie sprawy, że prędzej czy później będzie on dla niej za duża przeszkodą. a Ty zostaniesz sam. i udusisz się własną bezradnością. dlatego zaryzykuj, nie odwracaj się. nie obiecuję, że będzie dobrze. nie obiecuję, że nie upadniesz i nie połamiesz kości. nie obiecuję, że będziesz szczęśliwy. po prostu staw czoła życiu - zaryzykuj.
jedyna konkluzja kończącego się roku: ludzie za bardzo boją się mówić o uczuciach. a owy strach jest zarazą społeczeństwa.
i oby 2012 okazał się lepszy.
Wystarczy żeby nie był gorszy.
OdpowiedzUsuńŻyczę sobie więcej takich ludzi, jak Ty, na mojej drodze. I żeby świat mówił o uczuciach.
Wszelkiej pomyślności, drogi Korybucie !
a po co mówić o uczuciach?
OdpowiedzUsuńanonimowy: a po co dusić je w sobie? uczucia są ważne, bardzo ważne, a nie raz nawet kluczowe.
OdpowiedzUsuńkokaina: wzajemnie, wzajemnie!