zmywałam z siebie brud dnia dzisiejszego i pomyślałam o wszystkich swoich błędach.
spojrzałam w lustro.
poczułam się bardzo staro. za staro.
a jest jeszcze tyle grzechów, których nie popełniłam.
boję się. naprawdę się boję.
nie ma Cię. nie ma Jej. nie ma Nas. Was też nie ma. a mnie...
mnie chyba nigdy nie było.
spojrzałam w lustro.
poczułam się bardzo staro. za staro.
a jest jeszcze tyle grzechów, których nie popełniłam.
boję się. naprawdę się boję.
nie ma Cię. nie ma Jej. nie ma Nas. Was też nie ma. a mnie...
mnie chyba nigdy nie było.
Bardzo fajnie się Ciebie czyta.
OdpowiedzUsuńBędę tu zaglądać częściej. Nie masz nic przeciwko? ;)
oczywiście, że nie. miło mi, że moje marudzenie się komuś podoba.
OdpowiedzUsuń