już jutro znów zachłysnę się błękitem Twoich tęczówek, przypomnę sobie rytm Twojego serca i zgubię się w zapachu Twoich perfum. i po raz kolejny przekonam się jak bardzo nie masz głowy do alkoholu. wiesz, od kliku dni żyję dla tej chwili. tylko dla tego wieczoru. nie zawiedź mnie M, proszę, chociaż raz mnie nie zawiedź. nie w taką noc. tylko tyle.
a ja jestem urojona,
urojona nie do wiary,
urojona aż do krwi.
(wciąż i wciąż szymborska zawraca mi głowę.)
urojona nie do wiary,
urojona aż do krwi.
(wciąż i wciąż szymborska zawraca mi głowę.)
o mamuniu...
OdpowiedzUsuńNas obie czeka wieczór życia, jak widzę...
No, to powodzenia!