byłam dzielna. naprawdę. gdyby rozchodziło się o wizytę u lekarza z całą pewnością nosiłabym teraz dumnie na piersi naklejkę z napisem 'dzielny pacjent'. a tymczasem noszę w sobie ogromne pokłady bólu. nie jest mi przykro, smutno i źle. mnie to wszystko po prostu boli. cierpię na duszy i na ciele. nie potrafię zapomnieć, nie potrafię. przez moją głowę uporczywie przewijają się dawne obrazy. wszystko. jakby wydarzyło się dosłownie moment temu. nawet sny są już Tobą zatrute. a Ty? a Ty stoisz i nawet na mnie nie patrzysz. mówisz do mnie i nie masz odwagi spojrzeć mi w oczy. w te same oczy, w które do niedawna uporczywie się wpatrywałeś. ba! uważałeś nawet, że się 'świecą'. zobacz do czego doprowadziliśmy. nie chcę tak!
wiem. ja wszystko wiem. to moja wina. ja jestem głupia. przyznaję się. ale czasami coś musi zacząć się jeszcze raz, żeby nie musiało się już kończyć...
szkoda, że odeszła ostatnia szansa.
***
teraz jestem tego pewna. właśnie TO chcę powiedzieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz