środa, 21 września 2011
i jedyne co teraz czuje to żal wypalający mi dziurę po lewym przedsionku serca. wyrwałeś mi go, zgniotłeś w silnej pięści i rzuciłeś na ziemie. podeptałeś i podpaliłeś. nic z niego nie zostało. przez Ciebie znów jestem emocjonalną kaleką. znów zalewam policzki słonymi łzami. znów czuje, że tracę grunt pod małymi stopami. a Ty stoisz, patrzysz na mnie i nic nie robisz. stoisz tak brutalnie niewzruszony i uderzasz mnie w twarz. ile jeszcze muszę znosić tego upokorzenia i bólu, żebyś w końcu zrozumiał co do Ciebie mówię? przecież wiesz, że tak naprawdę nie jestem silna i dzielna. że nie mam siły by walczyć tak długo. przecież wiesz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz